Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2015

The Nudes


The Nudes


Cudowne pomadki firmy Essense z kolekcji The Nudes. Pomadki kupiłam w drogerii Natura na promocji -40% wiec za sztukę płaciłam ok. 6zl (cena regularna ok. 10zl). Prócz pomadek w kolekcjo The Nudes znajdziecie rownież lakiery, kredki i cienie. Postawiłam na te neutralne i jasne kolorki. W swojej kolekcji posiadam pomadki:
01 wearing only a smile
02 porcelain doll
03 come naturally

Moim faworytem zdecydowanie stała się pomadk 03 come naturally, jest ona połączeniem fioletu z jasnym różem. Wszystkie przypadły mi do gustu. Wszystkie nadają się na co dzień. Pomadke 01 wearing only a smile używam tylko z kredką do wykonania efektu ombre. Nie zadowala mnie "samotnie". W połączeniu z kredka 06 Satin mauve (również essence). Jak wam się podoba ta nudziakowa wersja pomadek? Jeśli chodzi o opakowania sa takie same jak w wersji podstawowej z tym, że mają inny kolor. Matowy baaardzo podobny do odcienia znajdującego się wewnątrz. Pudełeczka są solidnie wykonane, zamykają się na zatrzask. Pomadki totalnie skradły mi serce, i jestem przekonana, że nie jedna z was by je pokochała. Na szczęście są one łatwo dostępne i każda z nas może łatwo nabyć sobie jedną (lub 5 ha ha ). 






Od Producenta:

"Nude trend także na ustach. nasze bestsellery teraz w odcieniach nude – delikatny nude, beż, lekki róż, mocha i brąz. lekka i kremowa formuła pozostawia przyjemne wrażenie na ustach. pomadka jest trwała  - podkreśli naturalne piękno każdej dziewczyny." 


Konsystencja jest bardzo kremowa, łato się je aplikuje na usta. Pomadki utrzymują się do 2 godzin. W połączeniu z kredką do 3 godzin. Na skórze wyglądają ciemniej niż na ustach. Są one przyzwoicie na pigmentowane. Najjaśniejsza pomadka jest bardzo blada, w połączeniu z ciemniejszą konturówką wygląda idealnie tworząc efekt ombre. Pomadki 02 i 03 wyglądają wspaniale bez wspomagania konturówkami. 








niedziela, 26 kwietnia 2015

Mac - Film Noir


FILM NOIR


Moje nowe cudo czyli pomadka Film Noir by Mac. Jestem zachwycona tą pomadką jak każdą inną pomadką z Mac'a, która znajduje się w mojej kolekcji. Wcześniej pokazywałam wam pomadkę Spice it up! (KLIK) która również należy do tych ciemnych, jednak tamta ma w sobie więcej czerwieni z brązem natomiast tak jest połączeniem brązu z ciepłym fioletem. Pomadka ma wykończenie satynowe, nie jest ono moim ulubionym aczkolwiek najbardziej nie lubie wykończenia frost, moim faworytem są pomadki matowe, już planuje zakup nowej w odcieniach ciemnego zimnego fioletu.


Tę pomadkę kupiłam w internetowej perfumerii Douglas na promocji i zapłaciłam 60zł w cenie regularnej ta 3 gramowa pomadka kosztuje 86zł. Pomadka jest świetnie na pigmentowana, ale niestety bardzo szybko schodzi z ust i trzeba ją nieustannie poprawiać. Pomadka idealnie współgra z ciemną karnacją, ciemną oprawą twarzy aczkolwiek przy mocnym makijażu nawet na jasnej skórze wygląda obłędnie. Bez wahania zaliczam ją do pomadek odważnych, jak widać nie tylko nonowy róż czy wściekła czerwień są kolorami nietuzinkowymi, ale i brąz może okazać się być czymś odważnym. Nie jest to zdecydowanie kolor na co dzień, i nie jest łatwo dobrać do niego stylizacje... Tak wiem, to pomadkę powinno się dobierać jako uzupełnienie całego ubioru aczkolwiek pod Film Noir należy zaopatrzyć się w nową sukienkę i buty ( a może to tylko taki pretekst? ).


"Ta szminka to kolor plus konsystencja. Wyróżnia się na wybiegach modowych.
Migocze na ulicach. "



Zapraszam was do obejrzenia filmiku gdzie zobaczycie jak pomadka prezentuje się na "żywo" :)


Już niebawem pokażę wam swatch paletki "GIVE THEM NIGHTMAES" by makeup revolution. Już nie mogę się doczekać kolory są naprawdę niesamowite :)




poniedziałek, 23 marca 2015

Collistar


COLLISTAR


Tusz Collistar kupiłam w internetowej perfumerii Douglas.pl, w cenie podstawowej kosztuje on 99zł, mi udało się go kupić na promocji za bodajże 60zł. Mmaskara ma bardzo proste a zarazem bardzo gustowne złote opakowanie. Jest to mój pierwszy produkt Collistar, nie miałam wcześniej przyjemności korzystania z innych kosmetyków tej marki. Przeczytałam wiele pochlebnych opini na temat tego produktu dla tego też zdecydowałam się zakupić ten tusz w ciemno. Tak jak przewidywałam nie zawiodłam się. Efekt jaki uzyskuje po nałożeniu jednej warstwy zdecydowanie mi odpowiada, i spełnia moje oczekiwania w 100%.  Szczoteczka wykonana jest z elastomeru, ma bardzo dużo małych włosów, jest ona elastyczna. Tusz jest dostępny w 4 kolorach : Czarny, Brązowy, Fioletowy oraz Granatowy. Osobiście nie lubię wydziwiać z kolorami na rzęsach, być może kiedyś zdecyduje się wypróbować jakiś inny kolor niż czarny jednak na chwilę obecną ograniczam się jedynie do czarnych maskar. Tusz ma pojemność 11ml. 


Jestem bardzo zadowolona z tego tuszu, bardzo dobrze się zmywa i łatwo nakłada. Lubię mocno podkreślone rzęsy co uzyskuje po 2 warstwach. Na zdjęciach widzicie jedną warstwę. Baaaardzo fajny efekt podkręcenia bez zalotki. Ponad to nie kruszy się i nie obsypuje. Tusz jest dostępny w Douglasie i nie mam pojęcia czy gdzieś jeszcze można go zakupić, co do ceny uważam, że jest dość wysoka zwłaszcza kiedy maskara nie jest na promocji, jednak ma ona wiele zalet, bardzo długo się utrzymuje i jak dla mnie jest naprawdę świetna.


Od producenta:

"Bestsellerowa mascara Collistar, dzięki formule opartej na naturalnych woskach idelanie pogrubia i unosi rzęsy. Szczoteczka z elastomeru ułatwia precyzyjną aplikację tuszu. 
Maskara gwarantuje nieskończone pogrubienie, podkręcenie i wydłużenie rzęs. Specjalna szczoteczka, wykonana z delikatnego elastomeru, ze starannie oddzielonymi włoskami, gwarantuje dokładne pokrycie i wymodelowanie rzęs. Niesamowity rozświetlający efekt dzięki zastosowaniu dwóch rodzajów pereł:
- multi-odbijające: o magicznym rozświetlającym efekcie, który podkreśla blask koloru i rozświetla spojrzenie; 
- zmikronizowane: cząsteczki odbijające światło, które mienią się na powierzchni rzęs."





Zapraszam was serdecznie do przejrzenia mojego profilu na FB gdzie znajdziecie więcej moich prac.

poniedziałek, 16 marca 2015

Stay Don't Stray



Stay Don't Stray


Próbka produktu z Benefita, którą dostałam do zakupów w perfumerii Sephora to 2w1 czyli baza pod oczy i korektor. Oryginalna wersja to buteleczka z pompką o pojemności 10ml jest zdecydowanie wygodniejsza niż moja 2,5ml próbka z pędzelkiem. Konsystencja jest bardzo przyjemna nie za gęsta, nie ma grudek a kolor na powiece dostosowuje się do koloru skóry. Jesli chodzi o działanie jako korektor nie jestm w 100% zadowolona nie widzę żadnej różnicy zwłaszcza jeśli chodzi o jakieś przebarwienia, natomiast jako baza pod cienie zprawuje się znakomicie!


Koszt pełnowymiarowego produktu o pojemności 10ml wynosi ok 130-140zł, występuje w 2 odcieniach Light.Medium oraz Medium/Deep, ja otrzymałam odcień jaśniejszy. Baza dostępna jest zarówno w stacjonarnej perfumerii Sephora jak i internetowej KLIK




Baza bardzo dobrze podbija cienie co widać na zdjęciu poniżej, zauważyłam, że wiele z nich zyskuje mocnego metalicznego koloru co mi osobiście bardzo dopowiada. Czytałam wiele, że baza nie sprawuje się dobrze u innych dziewczyn, że nie przedłuża trwałości cieni jednak ja kompletnie się z tym nie zgadzam, jak widać musi wypłynąć pewnie sporo czynników na to czy baza będzie poprawnie współgrać z cieniami czy też nie, w moim wypadku sprawdza się doskonale utrzymuje cienie w świetnym stanie nawet 10 godzin. Stwierdzam, że działanie bazy jest uwarunkowane indywidualnie.





niedziela, 8 marca 2015

One Colour Exclusive

One Colour Exclusive


Neony nie są moim faworytem jesli chodzi o kolory nie tylko lakierów ale ogólnie, zdecydowanie wolę pastelowe odcienie. Lakier w kolorze nonowego różu mam z Allepaznokcie, jego nr to 42. Lakier kosztuje niecałe 10zł i zawiera 15ml tak wiec całkiem sporo. Tak jak wspominałam nie przepadam za neonami jednak jeśli jakiś mam już nosić to tylko i wyłącznie różowy, nie wyobrażam sobie siebie z neonowo żółtymi czy zielonymi paznokciami.. Wrrrrr...



 Mimo to, że lakier OCE 42 jest neonem bardzo przypadł mi do gustu, nie jest tak bardzo nachalny jak inne, które miałam okazję testować. Po za przyjemnym kolorem, oraz świetną wydajnością opakowanie lakieru spełnia moje wymagania estetyczne, smukła buteleczka jest przeurocza a złoty trzonek ładnie komponuje się z kolorem. Lakier baaardzo dobrze kryje czego nie moge powiedzieć o miętowej wersji tego lakieru. Na zdjęciu paznokcie mam pomalowane zaledwie jedną warstwą, czy to nie fascynujące? :)



Od producenta
"One Colour Exclusive to gładka powierzchnia bez smug, nasycone barwy, wysoki połysk oraz niebywała trwałość. One Colour Exclusive jest wodoodporny i absorbuje promienie UV, sprawiając, że kolor nie blaknie i zwiększając trwałość zarówno na naturalnej płytce jak i na paznokciach żelowych oraz akrylowych" - osobiście korzystałam z lakieru wyłącznie na płytce naturalnej i w 100% zgadzam się z pochlebną opinią producenta.



"Podstawowe cechy
- Krycie od pierwszej warstwy
- bardzo szybki wysychanie
-gładka powierzchnia
-wysoka trwałość
-długotrwały efekt
-stabilny kolor
-owalny pędzelek" 
- Producent wymienia same pozytywy jednak ja staram się doszukac wad lakieru jednak nic mi sie nie nasuwa ponieważ on naprawdę jest cudowny. Wspaniała jest również szeroka gama kolorystyczna lakierów One Colour Exclusive.


W połączeniu z lakierem Mac Silver Dew prezentuje się niesamowicie. 


Warto zobaczyć:

Nie zapomijcie o Niebieskim ROZDANIU

niedziela, 22 lutego 2015

Mac Spice it up!


Spice It Up!


Kolejną ze styczniowych nowości jest pomadka MAC Spice It Up! W poszukiwaniu ciemno fioletowo oberżynowej pomadki na swojej drodze napotkałam tę. Nie jest to odcień o jakim mażę, wciąż nie mogę go odnaleźć, jednak mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi. Kolor Spice It Up! przypadł mi do gustu od razu, nie jest zbyt ciemny ani zbyt brązowy a przede wszystkim nie posiadałam wcześniej pomadki w takim lub podobnym odcieniu. Jeśli chodzi o trwałość znajduje się ona w tej wyższej półce z mojej kolekcji natomiast jeśli chodzi o kolor to jednak nie będzie to pomadka, której będe używała na co dzień. Wykończenie pomadki to Frost. W cenie regularnej 3 gramowa pomadka kosztuje 86zł na stronie MAC.  Pomadka ma bardzo przyjemną kremową (ale nie rozpływającą się) konsystencję. 


Plusy:
- Bardzo nasycony kolor
-Wysoka wydajnośc (wystarczy jedna warstwa aby uzyskać efekt widoczny poniżej)
- Trwałość (pomadka utrzymuje się nawet do kilku godzin)
- Łatwa aplikacja
- Przyjemna konsystencja
- Urzekające minimalistyczne opakowanie
- Bardzo przyjemny zapach

Minusy:
-Dostępność (kupowanie pomadki przez internet nie zawsze jest strzałem w dzisiątkę natomiast sklepy/stoiska stacjonarne w chwili obecnej znajdują się tylko w 11 miejscach w Polsce z czego aż 4 w Warszawie)
- Cena (jest tak wielka różnorodność pomadek w kolorach zbliżonych do Spice It Up! w dużo niższych cenach)






Nie zapomnijcie o Rozdaniu




sobota, 21 lutego 2015

New In-Pomadki


New in - Madame Lambre



Moje trzy cudeńka pochodzą od Madame Lambre, 11, 08 i 24. Najbardziej pokochałam 11 i 08 niestety 24 nie jest tak wspaniała jak dwie poprzednie, warzy się i nie jest tak dobrze napigmentowana, po za tym ma perłowe wykończenie, które nie jest mim ulubieńcem. Mimo wszystko polecam wszystkim zarówno pomadki jak i cienie które też posiadam w swojej kolekcji. Niestety marka Madame Lambre zawiesiła swoją dzialalność co bardzo mnie smuci, jednak zdazyłam zakupić kilka perełek w tych pięknych opakowaniach rodem z secesyjnych obrazów Alfonsa Muchy.




Od producenta :

"Oligopeptydy oraz witaminy A, E i F, zawarte w recepturze pomadki, delikatnie pielęgnują, modelują i wygładzają usta wychwytując wolne rodniki. Pomadka chroni wrażliwy naskórek, zapobiega starzeniu się skóry i chroni usta przed negatywnym wpływem promieni  UV."


Jeśli chodzi o dwie pierwsze pomadki to nie widzę, żadnych minusów po za brakiem dostępności, jednak nr 24 ma same minusy, na pewno nie bedę jej używać jest totalnie nie praktyczna i po prostu nie ładna. Nr. 11 i 08 skradły moje serce i zawsze mam którąś przy sobie. Dobrze nawilżają i bardzo długo utrzymują się na ustach. Pomadki są 4g pierwotna cena to 17zł teraz można jeszcze jakieś resztki dorwać na Allegro po grosze. Pigmentacja na wysokim poziomie, ponadto pomadki nie podkreślają suchych skórek (08, 11).  Konsystencja pomadek jest kremowa , 08 i 11 bardzo dobrze się rozprowadzają niestety 24 nie. Tak jak wcześniej pisałam 24 jest perłowa, a dwie pozostałe bardziej matowe jednak nie jest to 100% efekt Matt. Jak dla mnie najważniejsze w tych pomadkach jest przepiękne, oryginalne i nie powtarzalne opakowani. Od razu zachęca ono do zakupu! 










środa, 27 sierpnia 2014

Mac- Orginal or Fake?

Postanowiłaś zakupić pomadkę firmy MAC? Wspaniały wybór, jednak nie masz możliwości zakupienia jej w sklepie i wybrałaś internet? I tu rodzi się obawa o autentyczność szminki. Najlepiej aby rozwiać wszelkie wątpliwości proponuję zakup pomadki na stornie MAC bądź Douglas. Jednak jeśli szukasz okazji na np. Allegro i innym portalu a zależy Ci na oryginalnym produkcie postaram się abyś po przeczytaniu Postu nie miała problemu w odróżnieniu oryginału od podróbki.


Więc zacznijmy od pudełka. Czym sie różnią? Na pierwszy rzut oka niczym, jednak oryginalne opakowanie jest mniejsze, jednak skąd masz wiedzieć czy jest mniejsze nie mając porównania w postaci drugiego opakowania? Zerknij na dwa zdjecia poniżej.

Zwróć uwagę na numer nad kodem kreskowym. Znajduje się on też na naklejce pod pomadką (nie pudełkiem) przy nazwie.

Tutaj widzimy zdecydowaną różnicę. Na podróbce nazwa jest przyklejona jednak na oryginale nie.


Przejdźmy do pomadki, tak jak w przypadku kartonika podróbka jest większa od oryginału. Napis, na prawdziwej pomadce nie jest od napisany wiec nie może sie zmazać tak jak stało się w przypadku podróbki.

Napis na wewnętrznej części. Również widać że ten podrobiony się ściera poza tym jest wyżej ustawiony, oryginalny znajdje się niżej. (zwróć na to uwagę przy zakupie, jest to łatwe do zaobserwowania). Zatrzaski, w oryginalnej pomadce są okrągłe w podrobionej zaś kwadratowe/prostokątne.

Naklejki pod pomadką. Naklejka orginalna jest większa oraz napisy są inne.




Mam nadzieję, że post był pomocny:) A ja zmykam na Kawkę ~<3