Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2015

New In-Pomadki


New in - Madame Lambre



Moje trzy cudeńka pochodzą od Madame Lambre, 11, 08 i 24. Najbardziej pokochałam 11 i 08 niestety 24 nie jest tak wspaniała jak dwie poprzednie, warzy się i nie jest tak dobrze napigmentowana, po za tym ma perłowe wykończenie, które nie jest mim ulubieńcem. Mimo wszystko polecam wszystkim zarówno pomadki jak i cienie które też posiadam w swojej kolekcji. Niestety marka Madame Lambre zawiesiła swoją dzialalność co bardzo mnie smuci, jednak zdazyłam zakupić kilka perełek w tych pięknych opakowaniach rodem z secesyjnych obrazów Alfonsa Muchy.




Od producenta :

"Oligopeptydy oraz witaminy A, E i F, zawarte w recepturze pomadki, delikatnie pielęgnują, modelują i wygładzają usta wychwytując wolne rodniki. Pomadka chroni wrażliwy naskórek, zapobiega starzeniu się skóry i chroni usta przed negatywnym wpływem promieni  UV."


Jeśli chodzi o dwie pierwsze pomadki to nie widzę, żadnych minusów po za brakiem dostępności, jednak nr 24 ma same minusy, na pewno nie bedę jej używać jest totalnie nie praktyczna i po prostu nie ładna. Nr. 11 i 08 skradły moje serce i zawsze mam którąś przy sobie. Dobrze nawilżają i bardzo długo utrzymują się na ustach. Pomadki są 4g pierwotna cena to 17zł teraz można jeszcze jakieś resztki dorwać na Allegro po grosze. Pigmentacja na wysokim poziomie, ponadto pomadki nie podkreślają suchych skórek (08, 11).  Konsystencja pomadek jest kremowa , 08 i 11 bardzo dobrze się rozprowadzają niestety 24 nie. Tak jak wcześniej pisałam 24 jest perłowa, a dwie pozostałe bardziej matowe jednak nie jest to 100% efekt Matt. Jak dla mnie najważniejsze w tych pomadkach jest przepiękne, oryginalne i nie powtarzalne opakowani. Od razu zachęca ono do zakupu!