sobota, 23 maja 2015

Sally Hansen VS O.P.I


Sally Hansen VS O.P.I


Spotkanie dwóch mistrzów - czyli różnice między dwoma popularnymi lakierami. Jestem przekonana, że obie firmy są wam dobrze znane. O.P.I znam już od dawna jednak ten lakier jest jedynym lakierem tej marki w mojej kolekcji, są one koszmarnie drogie, ten dostałam w prezencie. Lakiery Sally Hansen również nie należą do tych najtańszych jednak udało mi się dorwać kilka na promocji -49% w Rossmanie.


Sally Hansen

Od producenta:

"Sally Hansen to profesjonalista w barwnej krainie paznokci. Łączy w jednej buteleczce aż 5 preparatów składających się na profesjonalny manicure: bazę, utwardzacz, odżywkę stymulującą wzrost paznokci, lakier kolorowy i nawierzchniowy utrwalacz lakieru. Zawiera kompleks Vita-Care, który odżywia paznokcie oraz nadaje blask i trwałość koloru do 10 dni. Dla kobiet pragnących mieć zdrowe paznokcie, w pięknych i modnych kolorach. Dostępnych 20 odcieni"

Tak jak już wcześniej wspominałam lakiery Sally Hansen są dla mnie totalną nowością. Bardzo przyjemnie było przetestować nieznany mi wcześniej lakier i porównać z O.P.I, które dawno pokochałam. Odcień, który widzicie poniżej to 570 Right Said Red. 


 O.P.I

Od Producenta:

"Lakiery do paznokci OPI dają się równomiernie i łatwo nanieść za pomocą nowatorskiego pędzelka „Pro Wide Brush“. W czasie nanoszenia nie tworzą się nierówności, a lakier pozostaje na paznokciach niewiarygodnie długo."

Tak jak wspominałam markę O.P.I znam już długo. Lakier A16 The thrill of Brazil jest jednym z najfajniejszych lakierów jakie posiadam w swojej kolekcji, nie jest on jednak perfekcyjny. 


Przygotowałam tabelę porównującą oba lakiery.





Gęstość:



Warstwy:
Lakiery bardzo różnią się gęstością jednak nie ma to wpływu na ich schnięcie, gdyż oba są niczym torpedy. Gęstość lakieru O.P.I jest zdecydowanie większa.



Pędzelki:

Sally Hansen - dwie warstwy  O.P.I jedna warstwa, efekt prawie taki sam, O.P.I jest lekko ciemniejszy jednak nie widać tego na zdjęciu. 


Oba pędzelki są fajne jednak ten z O.P.I jest znacznie łatwiejszy w obsłudze moim zdaniem, aczkolwiek każdy ma inne preferencje i jestem pewna, że znajdą się osoby, które nie zgodzą się z moim zdaniem. Jak widzicie Pędzelek Sally Hansen jest zaokrąglony natomiast pędzelek O.P.I ścięty.



13 komentarzy:

  1. cóż na lakier 50zł by mi było szkoda dac :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post :)
    Poszukam tych lakierów w sklepie i może kupie :)
    http://paulinaay.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Sally Hansen i to te lakiery najczęściej kupuję, szczególnie, odkąd weszły do Rossmannów!

    claudine-bloog.blogspot.com --> kliknij!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi bardziej do gustu przypadły lakiery od Sally Hansen, wolę też ich okrąglutkie pędzelki - lepiej pokrywają moje paznokcie niż takie zwykłe :). Z OPI mam jeden lakier i jest on bardzo rzadkiej konsystencji, więc to chyba zależy od odcienia ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham lakiery z OPI :]
    Dla mnie mają one coś w sobie co powoduje, że nie ma równych do nich (według mnie) :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne porównanie, ja gustuję w lakierach z OPI :)

    carrrolinax3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czerwony lakier jest śliczny :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam OPI ♥

    http://delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te czerwienie, obydwie. Z Sally Hansen nic nigdy nie próbowałam ale z OPI mam odżywkę i jakoś tak kiepsko "się z nią czuję".

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne porównanie! Oby dwa są piękne, ale muszę przyznać, że ładniejsze opakowanie ma lakier z firmy Sally Hansen, zaś konsystencję i efekt na paznokciu lepszy ma lakier z firmy O.P.I, więc wzięłabym O.P.I :)

    http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy post :)
    Czerwony lakier jest świetny

    OdpowiedzUsuń