Faworyt miesiąca, zdecydowanie udany zakup. Pomadki od Michaela Korsa dostępne są tylko w trzech kolorach więc wybór nie był trudny. Kiedy zobaczyłam tę fuksję natychmiast ją pokochałam. Piękne minimalistyczne opakowanie jakie uwielbiam, kolor też idealny srebrny nie byłby już tak zachwycający.
Pomadka ma 3,4g. Jest dość miękka i bardzo łatwo się ją nakłada. Kolor jest żywy ale na ustach nie jest tak dominujący jak kiedy patrzymy na samą pomadkę. Konsystencja jest baaardzo miękka i delikatna. Pomadka bardzo dobrze nawilża co jest jej wielkim plusem i przede wszystkim sie nie waży czego nie znoszę. Zapach pomadki jest bardzo delikatny i w sumie mało wyczuwalny na mój nos jest to połączenie słodkich owoców z kwiatami. Właśnie staram się przedstawić wam jej wady, ale... nic poza dość wysoką ceną nie przychodzi mi do głowy. Pomadka długo się trzyma, ma piękny kolor i odpowiednią konsystencję, nie waży się a do tego nawilża czego chcieć wiecej?? W związku z tym że cena 119 zł jest naprawdę spora postanowiłam poszukać dla was tańszych odpowiedników już niebawem przedstawię wam inne propozycje fuksji na ustach, które nie obciążają portfela tak jak Bombshell. :)
Nie zapomnijcie o rozdaniu !







